Idre i okolice

Od małego lubimy chodzić po górach. Niestety okolice Uppsali nie należą do górzystych, dlatego kiedy przyszła jesień zdecydowaliśmy, że koniecznie musimy wybrać się w góry. Postanowiliśmy, że wynajmiemy samochód i pojedziemy w okolice Idre. Miejscowość ta położona jest w malowniczym regionie Dalarna, niedaleko granicy z Norwegią. Spędziliśmy tam prawie 3 dni i dostaliśmy dokładnie to czego szukaliśmy. Szlaki górskie, miejsca na namiot, niesamowite widoki i przede wszystkim kontakt z naturą.

 

Park Narodowy Fulufjället

Trip po Dalarnie rozpoczęliśmy od odebrania hybrydy Toyotki, która spisała się na medal. Po 5 godzinach podróży dotarliśmy do pierwszego punktu naszej wycieczki, czyli do Parku Narodowego Fulufjället (Fulufjället National Park). Przy wejściu do parku przywitały nas bawiące się niedźwiadki i pilnująca je mama.

W parku znajduje się najwyższy szwedzki wodospad Njupeskär, którego wysokość to ok. 93 m. Do wodospadu wiodą dwie ścieżki, dzięki czemu nie musimy wracać tą samą drogą. Szlak nie jest zbyt wymagający, choć w niektórych miejscach może się zrobić stromo.

Spanko w Mörkret

W pobliżu rezerwatu znaleźliśmy 2 opcje noclegowe, choć pewnie jest ich więcej. Jedna w Mörkret, a druga w Särna. Wybraliśmy Mörkret, bo było bliżej, a powoli robiło się ciemno.

Pole namiotowe znajduje się zaraz przy rzece. Są tam toalety, w których znajduje się woda w zbiornikach. Przy wjeździe na pole znajduje się tablica, na której znajduje się cennik. Wpłaty można dokonać swishem (odpowiednik polskiego blika) lub gotówką. Rozbicie namiotu kosztowało nas 50 SEK. Na polu znajdują się też stoliki oraz miejsca na ognisko. Dla podróżujących kamperami jest możliwość podłączenia się do prądu.

Rezerwat Städjan-Nipfjället

Dojeżdżając do rezerwatu zostaliśmy przywitani przez stado reniferów, które wcinały swoje przysmaki na zboczach gór.

Wybraliśmy się na szlak, który jest kilkugodzinną wędrówką dookoła góry Nipfjället. Trasę można wydłużyć wchodząc na szczyt Mulen. Niestety przeoczyliśmy drogowskaz na szczyt i ostatecznie nie weszliśmy na górę. Jest to przykład na to, że szlaki w Szwecji i Norwegii mają charakter umowny i raczej sugerują kierunek. Trasa była bardziej wymagająca niż ta, którą szliśmy dzień wcześniej, ale szło się całkiem przyjemnie. W tym okresie dobrze jest mieć nieprzemakalne buty, bo gdzieniegdzie stoi woda.

Z parkingu przy Nipfjället można zrobić wypad na szczyt Lillnipen. Jest to krótka 1,5 km trasa i wiele osób wchodziło tam z dziećmi. Podobno, ze szczytu rozciąga się bardzo ładny widok.

Idre

W drodze powrotnej z rezerwatu znów spotkaliśmy stado reniferów, które pasło się zaraz przy ulicy. Najbardziej zachwycił nas młody biały renifer. Słodziak!

Kontynuując naszą jazdę zatrzymaliśmy się na jakiś czas w Idre, gdzie zrobiliśmy małe zakupy i zjedliśmy pizzę w Restaurang Lodjuret. Jedzenie było OK, ale google sugeruje, że w pobliżu można znaleźć lepsze.

IMG_3550

Spanko w Vändforsen

No to jedziemy dalej i szukamy noclegu. Wzdłuż drogi nr 70 z Idre do Heden/Särna znajduje się sporo miejsc, w których możecie rozbić namiot. Możecie je zobaczyć na załączonym obrazku.

IMG_3551

W tym rejonie nie można biwakować poza wyznaczonymi miejscami wzdłuż rzeki. Na szczęście wszystko jest pięknie oznaczone i miejsc do spania nie brakuje. Ostatecznie zatrzymaliśmy się w Vändforsen, które znajduje się tuż przy rzece. Procedura płacenia za miejsce jest taka sama jak poprzednio (swish lub gotówka). Poza nami był tam jedynie jeden kamper więc wieczór i noc spędziliśmy bardzo kameralnie. Trochę mieliśmy pietra jak wyszliśmy w nocy z namiotu i nie widzieliśmy kompletnie niczego. Całkowita ciemność i odgłosy z lasu!

Okolica jest PRZEpiękna, nawet w deszczowej scenerii. Otoczenie lasu, bliskość rzeki i brak ludzi, a do tego grzyby rosnące po prostu wszędzie!

Powrót i przystanek w Rättvik

Z Vändforsen wygonił nas deszcz, który lunął dokładnie o 8:00, tak jak przewidziała to prognoza. Zdążyliśmy tylko zrobić sobie ciepłe śniadanie i szybko spakować namiot. Zjedliśmy już w samochodzie i ruszyliśmy dalej. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Rättvik, gdzie znajduje się drewniane molo o długości 628 metrów (to ponad 100 metrów więcej niż molo w Sopocie!). Molo znajduje się na jeziorze Siljan i było wybudowane w 1895 roku.

Pomyśleliśmy, że fajnie byłoby tu przyjechać latem i popływać w jeziorze, bo woda wydawała się mega czysta, a plaża wyglądała zachęcająco.

Wypożyczenie samochodu

Tu postanowiliśmy skorzystać z oferty stacji benzynowej Circle K i wybrać najtańszą opcję Corsa/Toyota. Samochód rezerwuje się przez oficjalna stronę Circle K, a zapłacić można przy odbiorze. Samochód trzeba oddać z pełnym bakiem i oczywiście w takim stanie, w jakim go odebraliśmy.

Rezerwujecie przez stronkę https://m.circlek.se/ w zakładce Privat/Biluthyrning.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s