Muzeum Ślůnskie

Pochodzimy z Górnego Śląska i mimo, że w Polsce nie mieszkamy już ponad trzy lata, ten Śląsk jest w nas ciągle obecny. I tak w naszej uppsalskiej kuchni wisi kalendarz na wrzesiyń (ups… chyba pora zmienić stronę ;D), kawę serwuję w ulubionym kubku „gryfnej frelki”, a w niedzielę jemy na obiad kluski śląskie ze szwedzkimi klopsikami. Pragnę jednak nadmienić, że nie śpiewamy o wodzionce, a za królową śląskich zup uważamy żur.

Kilka lat spędzonych w Szwecji sprawiło, że nabraliśmy dystansu do naszego rodzimego regionu i zwiedzanie lokalnych atrakcji sprawia nam ogromną frajdę. Dzięki temu odkrywamy Śląsk na nowo i coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele ma do zaoferowania. Z tej okazji rozpoczynamy naszą Śląską serię, która ma na celu pokazanie, że Śląsk jest richtig fajny, a kopalniane szyby i familoki mają swój niepowtarzalny urok.

W cieniu słynnego katowickiego Spodka znajduje się kompleks Muzeum Śląskiego, który odwiedziliśmy w tym roku dwukrotnie: pierwszy raz latem, a drugi na początku października.

IMG_2556

Na początek kilka faktów. Muzeum Śląskie powstało 90 lat temu, a odnowiona siedziba została otwarta w 2015 roku. Muzeum powstało na terenie dawnej kopalni Katowice. Teren pokopalniany został zrewitalizowany, a część budynków przystosowana do zwiedzania. Główny budynek muzeum jest nowoczesny i minimalistyczny, dzięki czemu wspaniale komponuje się w postindustrialny krajobraz. Muzeum składa się z kilku podziemnych kondygnacji, a wnętrza pełne betonu stanowią wspaniałe tło dla wystaw. „Tu jest pięknie!”, jak mawia Dorota Szelągowska.

 

Pierwszy poziom, który znajduje się pod ziemią wypełnia galeria sztuki polskiej 1800-1945, gdzie można znaleźć dzieła wielkich polskich twórców, m.in. Witkacego, Malczewskiego, Matejki czy Chełmońskiego. Druga część dotyczy sztuki polskiej po 1945 roku, gdzie miłośnicy sztuki współczesnej również znajdą coś dla siebie. Dla mnie szczególnie interesujące były abakany Magdaleny Abakanowicz, o których słyszałam na lekcjach sztuki i zawsze chciałam je zobaczyć. 

 

Ale to nie wszystko. W głębi galerii znajdziecie prawdziwe cuda, czyli galerię plastyki  nieprofesjonalnej. Brzmi poważnie, prawda? Ale musicie wiedzieć, że w większości taka nie jest. Znajdziecie tu scenki rodzajowe, takie jak krajobrazy z szybem kopalnianym w tle, obrazy przedstawiające skarbnika, a także rzeźby w węglu. Warto też zwrócić uwagę na obrazy namalowane przez przedstawicieli Grupy Janowskiej powstałej przy kopalni Wieczorek w Nikiszowcu w 1946 roku, która zrzesza artystów nieprofesjonalnych. Słyszeliście o Nikiforze? A czy wiecie, że na śląsku tworzył jeden z najsłynniejszych twórców sztuki naiwnej, Pan Teofil Ociepka? Mówiono o nim „człowiek nie z tej ziemi”. Z zawodu był górnikiem, a w późniejszych latach założycielem gminy okultystycznej. Tak, dobrze przeczytaliście, okultystycznej! Warto zaznajomić się z historią i twórczością tego Pana, bo to dosłownie postać z innej planety. W 2001 roku powstała komedia “Angelus” na temat Grupy Janowskiej. Warto obejrzeć, chociażby dlatego, że kwestie są wypowiadane w gwarze śląskiej.

 

Dolne piętro muzeum w większości zajmuje interaktywna wystawa o historii Śląska. Wejście na wystawę prowadzi przez bramę dawnej kopalni Katowice. Wystawa pokazuje słodko-gorzką historię tego regionu, który przeszedł długą drogę od czasów osadniczych, poprzez czasy rozwoju przemysłu, czasy wojenne, żeby ostatecznie otrzymać obecny kształt. Duża liczba eksponatów oraz przystępnie przedstawione fakty historyczne na pewno będą ciekawe dla wszystkich, niezależnie od wieku. 

Moim faworytem tej wystawy była rekonstrukcja typowej śląskiej izby z byfyjem, kachlokiem i z cheklowanymi łobrusami.  Znów poczułam się jak 6-latka, która przyszła z mamą na łobiod do ukochanej Omy. 

 

Podczas naszej letniej wycieczki dostępna była wystawa “Zajawka. Śląski hip-hop 1993-2003“. I chociaż nigdy nie byłam fanką hip-hopu, to nawiązania do popkultury tamtych lat bardzo mi się podobały. Jestem pod dużym wrażeniem rozmachu aranżacji wystawy, gdzie stał kiosk, fragment bloku czy nawet stary volkswagen.

 

W muzeum znajduje się jeszcze kilka innych wystaw stałych oraz czasowych, dlatego warto śledzić muzealną stronę i konto na Instagramie, żeby być na bieżąco. 

 

Dla tych, którzy nie boją się wysokości, istnieje możliwość zobaczenia panoramy Katowic z wieży widokowej będącej dawnym szybem. Niestety, nam nie udało się skorzystać z tej atrakcji ze względu na pogodę, ale co się odwlecze, to nie uciecze. 

 

Muzeum znajduje się praktycznie w centrum Katowic. Dojście z dworca kolejowego do muzeum zajmuje jakieś dwadzieścia minut. Po drodze można zobaczyć pomnik Powstańców Śląskich, Spodek a także nową siedzibę NOSPR, która jest na naszej liście rzeczy do odwiedzenia.

Pzdr

K&M

 

Strona Muzeum Śląskiego:  https://muzeumslaskie.pl/pl/ 

Warto zajrzeć:

Strona Grupy Janowskiej:  http://www.grupajanowska.slask.pl/

Strona o filmie „Angelus” w portalu Filmweb: https://www.filmweb.pl/Angelus

 

2 komentarze Dodaj własny

  1. Rebeka von Jurgen pisze:

    Niechaj miłościwy żur króluje nam po wsze czasy! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s