Rovaniemi. Na granicy Arktyki.

Hej! Jeżeli czytasz tego posta to pewnie zaciekawił Cię temat dalekiej północy lub wybierasz się do Rovaniemi. Świetnie się składa, bo poniżej chciałbym opisać mojego tripa do stolicy Laponii, którego odbyłem w styczniu 2022 roku. Zapraszam na artykuł pełny zimowych zdjęć i świątecznego nastroju.

Nocleg

Zacznijmy od miejsca, w którym się zatrzymałem, czyli Arctic River Apartment. Jest to przytulne mieszkanko trochę dalej od centrum. Zależało mi na tym, żeby znaleźć coś dalej od miasto, bo liczyłem na oglądanie i sfotografowanie zorzy polarnej. Czy mi się to udało? Tego dowiesz się w dalszej części tekstu.

Transport

Wydaje mi się, że najbardziej powszechną formą transportu w zimę są tutaj taksówki. Możecie znaleźć ofertę dwóch wyróżniających się firm Lähitaksi i Menevä, ale też kilka innych. Ja akurat skorzystałem z tych dwóch i mam mieszane odczucia. Raz taksówka nie przyjechała w ogóle, a raz taksówkarz zboczył i zawiózł mnie w zupełnie inne miejsce, niż te które zaznaczyłem w aplikacji. No tak, warto też wspomnieć, że obie taksówki posiadają aplikacje na telefon, z których można zamówić transport zaznaczając miejsce odbioru i destynacji. Poza tym można też korzystać z transportu publicznego, ale ja tego nie uczyniłem, bo wypożyczyłem rower. Tak! Postanowiłem odkrywać zimową odsłonę Rovaniemi na dwóch kółkach, a dokładniej mówiąc na tzw. fatbike, czyli rowerze na szerokich i miękkich oponach przystosowanym do jazdy po śniegu. Rower wypożyczyłem w położonym na drugim brzegu rzeki Santa Sport, a same informacje odnośnie wypożyczenia fatbike znajdziesz tutaj.

Ounasvaara

Skoro przedstawiłem już rower to przejdźmy do najlepszej atrakcji mojego wyjazdu, czyli szosowaniu po ośnieżonych lasach. Tuż przy Santa Sport znajduje się wytyczona i przygotowana trasa wiodąca na wzgórze Ounasvaara. Powiem Wam, że pomimo kilku upadków i ciężkiej jazdy pod górkę, bawiłem się świetnie, a widoki jakie zastałem po drodze i na szczycie, były najlepszymi widokami tego wyjazdu.

Zorza polarna

Przed wyjazdem zarezerwowałem wycieczkę z przewodnikiem, żeby mieć okazję zobaczyć zorzę. Skorzystałem z usług firmy Nordic Odyssey, a konkretnie opcji „Snowshoeing Adventure by Night (Aurora Borealis Tour)”. Sama wycieczka zawiera w sobie nie tylko zorzę polarną (na którą nigdy nie ma 100% szansy), ale też spacer po nocnym lesie w rakietach śnieżnych, a także tipy survivalowe od przewodnika, m.in. jak rozpalić ognisko lub co jest jadalne w tamtejszych lasach. Chociaż nie było mi dane zobaczyć zorzy, mimo że niebo było w 100% czyste, to świetnie się bawiłem spacerując po ośnieżonym lesie w rakietach i dowiedziałem się jak używać krzesiwa do rozpalania ogniska.

ALE! Na pocieszenie, udało mi się zobaczyć delikatną zorzę polarną podczas kolejnej nocy …ze swojego balkonu. Wyglądała ona tak:

Farma reniferów

Długo gryzłem się z wyborem wycieczki, która w jak najmniejszym stopniu wiązała by się z wykorzystaniem zwierząt jako atrakcji turystycznej. Przed wyjazdem skreśliłem z listy jakiekolwiek jazdy saniami zaprzężonymi w renifery czy husky. Odwiedzenie farmy reniferów SieriPoro zaproponował mi przewodnik z poprzedniej wycieczki, podając kilka konkretnych argumentów. Przekonał mnie mówiąc, że to jedyna okazja, żeby zobaczyć renifery, bo kiedy jest ciepło pasą się swobodnie w pobliskich lasach. Dodatkowo jest to farma, która zajmuje się hodowlą reniferów już od ponad 200 lat. Na farmie renifery są karmione i chronione przed drapieżnikami. Są one zdolne wytrzymać nawet do -30°C! Farmer reniferów sporo nam opowiedział o swojej pracy i o tym jak dba, żeby ich populacja była na stałym poziomie każdego roku. Pod koniec wizyty bardzo podziękował wszystkim, że wspierają jego wielopokoleniową działalność.

Zwiedzanie miasta

Zacznę od trzech muzeów, które są wymieniane jako top trzy miejsc kultury w Rovaniemi. Na samym początku wspomnę, że do wszystkich trzech muzeów można kupić jeden bilet, co wychodzi taniej. Info tutaj.

Arktikum

Numer jeden, jeżeli chodzi o muzea w Rovaniemi. Historia, natura i kultura Laponii w jednym miejscu. Spośród wszystkich trzech było to muzeum, w którym spędziłem najwięcej czasu i podobało mi się najbardziej. Strona muzeum.

Korundi

Miejsce kultury i sztuki współczesnej. Odbywają się tu też koncerty i różne inne występy. Strona muzeum.

Pilke

Można by je śmiało nazwać muzeum drewna. Wszystko o drewnie w kontekście północy i jego ogólnym znaczeniu. Muzeum znajduje się tuż obok Arktikum. Strona muzeum.

Centrum miasta

Spacer po centrum miasta też zaliczam do całkiem przyjemnej atrakcji. Jak w każdym centrum, znajdziesz tutaj restauracje, bary, kawiarnie, sklepy i centrum informacji turystycznej.

Wioska św. Mikołaja

Na sam koniec zostawiłem wioskę Świętego Mikołaja, która może kojarzyć Ci się z Rovaniemi. Nie planowałem wycieczki w te miejsce, ale zostało mi trochę czasu przed odlotem, a tak się składa, że wioska Świętego Mikołaja jest niedaleko lotniska. Postanowiłem zostawić bagaż na lotnisku i zrobić sobie spacer do wioski. Jak dla mnie, jest to zbyt turystyczne miejsce, ale zdecydowanie można tam poczuć klimat świąt. Na terenie znajduje się też kilka sklepów z pamiątkami i restauracji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: